wtorek, 16 sierpnia 2011

I jest coraz gorzej ..

W czasie całej drogi towarzyszyła nam wkurzająca cisza. Wiedziałam że myśli.. że knuje.. Ale pojęcia nie miałam co.. to mnie wkurzało jeszcze bardziej. Stanęliśmy przed wejściem. Spojrzał na mnie dziwnie.. - ok.. pogadamy o tym później , nie chce martwić  Yuki.. , jasne ? - no oczywiście jego koochana .., zrobiłam grymas na twarzy - taaaa.. - Właź pani Taaa.. - i weszliśmy , w sumie ich domek przypominał nasz. , był niemal identyczny jakby stały na tym samym osiedlu , chciałam się jeszcze rozejrzeć wchodząc do środka gdy nagle wyskoczyła na mnie uśmiechnięta blondynka .. banan na ustach .. - Oh więc to ty moja kochana Kotomi ! Jak dobrze cię poznać ! - Nie bardzo.. - odwróciłam się do niej  by z letargiem dalej się rozglądać , najwyraźniej zbiłam ją z tropu bo katem oka widziałam jak zerka na mnie i na Kakashiego i tak w kółko , w końcu podeszła do niego i dźwięki wskazywały na to że się całują.. fee.. Dalej rozglądałam się gdy zobaczyłam Maxa piszącego coś na telefonie nawet na mnie nie spojrzał ale przeszedł obok zmierzając chyba do kuchni - twój pokój to mój pokój , pierwsze drzwi na górze - Cooo ?!- miałam ochotę zrobić tą jebaną scenę ale pomyślałam .. wale to idę spać , jebać zasady bycia marudą.  - Kotomi proszę cię .. - Spoko dziadku idę lulu.. mam to w dupie witaj trupie ! - olałam jego dziwnie zadowoloną minę , na tą druga nawet nie spojrzałam .. nie lubię jej. nie lubię jej . W człapałam się na górę , otworzyłam wskazane drzwi i zobaczyłam całkiem spory pokój , taakk. dwa łóżka jedno po lewej drugie po prawej pokoju. Zupełnie jakby od samego początku było tak zaplanowane. Wypakowałam swoje rzeczy , rozstawiłam po swojej stronie pokoju, ewidentnie widziałam moimi myślami grubą granicę za której przekroczenie mam zamiary złamać mu kark lub ujebać przyrodzenie . Uf. Uporałam się z tym.. Położyłam się na nowym łóżku i przysnęłam , masakra , za dużo śpię. 




- Ej.. księżniczko .. - cichy szept do ucha , dziwnie przyjemny.. otworzyłam zaspane oczy i od razu odskoczyłam , wpadając na ścianę co skończyło się guzem .. - Kurwa co tu robisz ?! - Ekhem , to mój pokój jaśnie pani , pani wybaczy że weszłem.. - sarkazm.. nie znoszę gdy mówi sarkazmem i tak irocznie sie szczerzy . - Wyglądasz na zmęczą sorki że budzę ale chciałem ci.. coś dać. - spojrzałam jak na debila.. ee.. co on mógł mi dać ? Ah ! Własny pokój , powiedzieć mu to ? nie.. - Pierdol się pan. - Wiedziałem że to powiesz .. jesteś przewidywalna księżniczko . - Nie mów tak do mnie ! - rzucił we mnie jakąś książka która złapałam by uniknąć kolejnego urazu głowy , jakby mi to mogło zaszkodzić.. Zerknęłam na okładkę a on przyglądał mi się siadając na swoim wyrku. '' Nieudany eksperyment ''  -  O czym to ..? - położył się kładąc ręce pod głowę i zamknął oczy , dziwnie rozkosznie wyglądał .. fuck ! o czym ja myślę.. - O próbie zmiany w demona , przez innego demona.. - B e z s e n s .. - Przeczytaj to , tak kazał Kakashi , chodź nie wiem czemu.. chodzi o tą ranę na ręku ? - nadal miał zamknięte oczy ale dziwnie czułam jakby się na mnie patrzył , wtedy instynktownie spojrzałam na lewą rękę. Wokół śladów kłów widać było znaczną opuchliznę , nienaturalną.. - Co masz na myśli.. idioto ? - Nie wiem.. nie znam się na tym. - A na czym ty się w ogóle znasz ? Heeeee ? - Na podrywaniu , hehe .. - tępe spojrzenie. Ja pier.. naprawdę jest takim tłukiem jak myślę , i on się nazywa magiem ?! A sznurówki umie zawiązać ?! - Suuuper.. to ja cie zostawię poderwij se ścianę patrz jaka blada że ją olałeś.. ojejejejej joj .. - podniosłam się , i wyszłam . Nic nie powiedział , i dobrze jeszcze bym zemdlała z nadmiaru głupoty.. I o co chodzi z tą książką. 
Nie chcąc widzieć szczęśliwej pary na dole poszłam do łazienki która jak zgadywałam była drzwiami dalej , jak u nas, zgadłam . Weszłam i uradowana zobaczyłam wannę , luksus ! Zaczęłam z zaciszem nalewać wodę i wlałam płyn o zapachu  kwiatów wiśni.. Ehh.. trochę relaksu . Rozebrałam się i wskoczyłam do wanny . I walenie w drzwi . - Kotomi ! Naprawdę masz zamiar tam spać ?! Chciałem cię lepiej poznać z Yuki ! Wyłaź cholero jedna ! - ooo piekielne łączki , co to kurwa ma być ?.. czy nie ma zakątka wanny w którym odpocznę w spokoju bez blondynek i wkurzonych opiekunów oraz debilnych modeli ?- Kakiś.. błagam cię.. źle się czuję.. - Od dawna źle się czujesz ! Ale pyskujesz zawsze tak samo , wyłaź ! - w sumie miał racje..
 - Daj mi się odprężyć to MOŻE będę dla niej milsza .. - cisza.. poszedł se.. ? Przez chwilę słyszałam tylko plusk wody gdy się poruszyłam . - Przeczytaj tą książkę , ok ? Pogadamy później. - Chciałam coś odpowiedzieć ale słyszałam jak się oddala . Ok przeczytam co mi tam , leprze to niż gadać z tym nie powiem CZYM. Przymknęłam oczy.. i zamiast ulgi poczułam dziwne zawroty głowy , czekałam aż miną i nic.. wstałam otwierając oczy ale wszystko dziwnie wirowało , wyszłam z kąpieli.. chcąc wziąć ręcznik i wtedy znów zwaliła się na mnie ciemność. Znów zemdlałam. Znowu.Koszmar..

1 komentarz:

  1. Kolejny cudowny kawałek opowiadania! Uwielbiam jej sposób wypowiadania sie ^^.

    OdpowiedzUsuń