sobota, 30 lipca 2011

Jedyna Sama.

Ocknęłam się po paru minutach. Tak mi się wydaje.. - Przepraszamm...przepraaszammm ! Nic ci nie jest ? - zerknęłam nieprzytomnym wzrokiem na jakiegoś starszego faceta który patrzył się na mnie zmartwionym ale i zirytowanym spojrzeniem . - Niee.. nic mi nie jest. - chciałam wstać ale od razu poczułam że to nie będzie takie łatwe , wciąż miałam zawroty głowy , usiadłam więc powoli w kokardkę. - Na pewno nic ci nie jest ? Potrzebujesz pomocy ? - zawziętość ludzi ich ratowała i gubiła. Ciekawe co na niego sprowadzi.. - Niee.. - rozejrzałam się szukając jakiejś podejrzanej postaci , wskazówki , nic. - To proszę na siebie uwarzyć. - I już go nie było. Ciekawe czy dla czystego sumienia tylko zwrócił na mnie uwagę. Odzyskałam trzeźwy i żeśki stan umysłu więc wstałam powoli ale od razu usadowiłam się na ławce niedaleko. Bacznie badałam moją rękę i prawie nie zwróciłam uwagi na ślady krwi które zostawiłam. Szybko zlokalizowałam źródło tego szlaku. Wygląda na to że coś mnie ugryzło.. Nadal badałam ranę , przypominała ugryzienie psa. Ale nie wyglądała na groźne w żadnym stopniu.. odetchnęłam. Ale co to kur...było. Nie było sensu zastanawiać się tu nad tym , więc ruszyłam tyłek i letargicznym krokiem maszerowałam w stronę domu uciskając prawą ręka zranienie  , przy łokciu drugiej. Kroczek po kroczku doszłam do domu.. i słysząc głuchą ciszę wczłapałam się na górę. Zerknęłam na przyszykowane pudła kątek oka i zaczęłam wszystko do nich wrzucać bez ładu i składu.Gdy pokój był prawie pusty wyjęłam ze szkatułki mój wisiorek , srebrny pentagram i zawiesiłam se na szyje. A puzderko fru do kolejnego kartonu. To chyba było wszystko , teraz mam to gdzieś.. jestem zmęczona. Walnęłam się na łóżko bez moich ukochanych włochatych poduszek , ale mimo to zasnęłam błyskawicznie.





Patrzyłem z dumą na moją szczęśliwą opiekunkę. Tak , była szczęśliwa ! A skoro ona to ja też.. o tak. Kakashi wzniósł wysoko lampkę szampana obejmując drugą ręką Yuki. Ta uśmiechnięta popijała swoją działkę. - Ej ej.. Maxik ! A ty ? - uradowany zwrócił się w moją stronę gdy ja odpisywałem własnie na esa Rexa. - Emm na razie nie , wiesz jeszcze będę mieć od pizdencji okazji do picia brachu. - kakeś zrobił minę naburmuszonego dzieciaka ale oficjalnie zaciągnął swoją ukochaną , do sypialni. Trochę głupio się czułem odbierając im swobodę.. wiec widząc propozycje otrzymaną na koma nie myślałam długo. *es: człowieku dawaj no tu z buta , pijemy pijemy i liżemy się z laskami ! yeah.*  - No dobra dobra.. - wybełkotałem jakby do ściany i zebrałem się nie wsłuchując się już w erotyczne dźwięki na górze, pewnie wiedzieli że wyjdę , zawsze gdzieś łażę.
Krokiem gościa zadowolonego doszedłem do starego placu zabaw gdzie już kręciła się impreza , widziałem już pół nagie laski.. upite w dupę , puszki po piwie i kumpli wołających mnie z daleka. - No już jestem jestem.. mmm.. która moją ? - obciąłem wzrokiem pieniki.. każda ładna , każda w sumie w moim guście napalona.. hymm.. raj. - A ta ! A ta ! Wszystkie , jest ooorgia ! Haahahah ! - Rex już nieźle urobiony miał takiego zaciesza jakby zobaczył cycki rozmiaru + z. Kopnąłem jakąś butelkę wódki walającą się koło nóg i przyglądałem się jak obmacuje Kate bez bluzki . Matt dobierał się za to do Amy a Ashley za to w druga mańkę rozbierała już z napaleniem w oczach Toma. W miedzy czasie macana Kate jeszcze lizała się z Alex spoglądając na mnie ponętnie co oddech . Oparłem się wygodnie o mały drewniany domek obok którego wszyscy się stłoczyli i zapaliłem fajka , przyglądając się wyczynom Less.  - Tyy Rexionaldo ! Nie jesteś zazdrosny ? - Nadal macał w kroku swoją dziewczynę , ona w odzewie wydawała jęki kiedy mogła. - O dziewczynę ?! Pff.. dla mnie podwójna frajda a ty co .. chcesz szluga przelecieć ? Hahaha.. - cynicznie się uśmiechnąłem oddając cześć zranionemu szlugowi , i wtedy do mnie podeszła.. Wyjęła mi peta z ust .. nie protestowałem , co jak co ale wolałem jej język w ustach.., zaciągnęła się dwa razy , nakręcając mnie i wyrzuciła go gdzieś za siebie. Nie czekałem , dorwałem jej usta , drapieżnie.. Znalazłem dłońmi jej walory , ściskałem prawie całkiem okryte piersi i przyciągając ją do siebie , ściskając jej tyłek. Z boku słuchać już było głośne postękiwania i ocieranie się ciał.. słyszałem jak rex wali teksty w stylu : dawaj mała , dawaj! Ale ja byłem zbyt skupiony na niej by zwracać na to większą uwagę. Była gorąca , pijana i podniecona , wsunąłem jej palce w pizdeczkę robiąc jej dobrze , była mokra.. taka ciepła i mokra.. Na co ja kur.. czekałem? Odwróciłem nasze położenie  oparłem ją o tą .. drewnianą kiedyś kryjówkę dla dzieciaków i rozszerzyłem jej nogi , lizałem i całowałem ją po szyi . - I jak gotowaa..? - powiedziałem  jej do ucha , rozpinając w expres tempie wkur.. jak zwykle w takich momentach rozporek . A podobno taki łatwy w obsłudze . O tak .. chciałem w nią wejść.. stał jak nigdy .. Zlokalizowałem więc cel i włożyłem go w nią. Ach ta fala ciepła.. i jej jęki.. jęczała , o tak ..jak zawodowa dziwka. Hymm.. czy ja to lubiłem..? . Nieważne , pieprzyłem się z nią z 2 godz , ciągle  zmieniałem jej pozę.. lubiłem czuć że mam nad laską władzę.. o tak , to ja ją brałem jak chciałem , rozciągałem ją na setki sposobów , ona już lewo dyszała.. aż w końcu to uczucie że dłużej nie pociągnę , wycofałem się.. - Już.. to już..? - łasiła się , bawiąc się moim penisem , wsadziła mi język do ust. Nie opierałem się ..nie.. Było jak chciałem .. - A teraz na kolana suczko ! Na kolana i liż go.. liż.. - speszyła się trochę ale była posłuszna ..o tak , taka miała być. Suka , taka miała być. Wzięła go głęboko do ust i wyjmowała i wkładała.. Takk.. kurwa.. znała się..jebana , potem wywijała językiem jak spiralą liżąc go na kilka różnych sposobów , i to było to czego chciałem.. doszyłem. Heh , Alex.. tak miała na imię ? Pięknie wyglądała w mojej spermie. Ale nie umówił bym się  z nią..dziwka była dziwka. Perfekcja. Zlizywała prezencik z twarzy , rzuciłem jej paczkę chusteczek którą rzucił mi Rex z zadowoleniem na twarzy , najwyrażniej też osiągnął swój cel . Heh i tak było.. hymmm Zajebiście. Ale oczywiście było coś co musiało to zjebać . 
Jak psa krew zaczęła mnie boleć lewa ręka . pieczęć. Fuck. Kurwa. Szmata. Za uwarzył to mój przyjaciel i podszedł ubierając się i zostawiając wykończoną nagą Kate. - Co jest ? ugryzła cie ??? Hahah.. - ta nadal pijany w buta. - Co ty kur.. gadasz.. , lizała lizała ale nie gryzła, a szkoda  , szkoda ! - Ty zboczony sukinsynu , hehe .. było bosko , co ? - Jasne że tak , o ... ja pier..  - zerknąłem na fona , zasiedziałem się obiecałem że wcześniej dziś wrócę Yuki by się wsypać i iść rano z Kakashim do jego domu po jego i .. JEJ.. rzeczy. - Ej sory brachu ja się zmywam , a ty mała nie płacz jeszcze cię wydymam . - looknołem jeszcze na nią nagą patrzącą na mnie spojrzeniem ''chce jeszcze''. Ah te dziwki.. 




Ocknęłam się była już prawie noc, wciąż słyszałam irytującą ciszę. Ręka w którą byłam ugryziona bolała niemiłosiernie ale nie chciało mi się z tym nic robić. Leżałam i po prostu przyzwyczajałam się do uczucia które mnie ogarniało. W końcu się podniosłam i zaczęłam czytać książki o demonach  czytałam i czytałam , o wszystkich psowatych demonach. Było ich od groma.. aff.. Czułam się jakbym szukała igły w stogu siana i znów sama.. sama. Ból z każą sekundą stawał się nie do zniesienia więc wstałam i rozjebałam zamek barku , wyszperałam wódkę i Rum.  Wyjęłam potem wielką karafkę i wlałam obie substancje mieszając. Zamknęłam zamek , małe zaklęcie naprawy ..- Ał.. cholera ! - pieczęć zapiekła. To była w huja dziwne , ahh, wszystko mnie bolało już nawet mózg od myślenia o bólu. - Na zdrowie , niech Szatan będzie panem teraz i na wieki.. - łyknęłam hard mieszankę . Skrzywiłam się automatycznie ale piłam dalej , łapiąc coraz większe łyki.. z czasem wychodziło to coraz lepiej , ból ustępował.. ciepło mnie ogarnęło.. było mi tak lekko. Tak beztrosko. Podeszłam chwiejnym  krokiem , wpadając na komodę do wielkiego lustra przed wyjściem , tam padłam i siedząc piłam dalej patrząc na swoje załzawione oczy.. Rana teraz swędziała , wpadłam w szał zaczęłam ją drapać , krwawiła coraz bardziej , kapał na nią trunek ,ale miałam to gdzieś  byłam ledwo świadoma.. ledwo..i.. film mi się ściął. Znów ta przyjemna ciemność..mm.. chyba zasnęłam.

3 komentarze:

  1. wow :o suuper, mój ulubiony dotychczas rozdział. xD czy mi sie zdaje, czy główna bohaterka non-stop śpi? XD w każdym razie mega rozdział, czekam na więcej xd

    OdpowiedzUsuń
  2. o mój boże! Co to jest? Hahahaha zajebiste! XD o rety, sam sex. Podnieca mnie ten chłopak.. jak mu tam? Max? O fuck, nieźle pisz dalej ! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. No wreszcie było co poczytać :D! Jakiś dłuższy rozdział sie trafił ^^. No i oczywiście zajebisty jak najbardziej :3.

    OdpowiedzUsuń